|
|
czwartek, 17 grudnia 2009
Muzyczny świat
Wczoraj spadł pierwszy śnieg, a okna mojego mieszkania pokryły piękne wzory narysowane przez mróz. Z kubkiem gorącej herbaty, otoczony ciepłem domowych pieleszy, przenoszę się w mój zaklęty muzyczny świat.
Muzyka to taki magiczny wehikuł, który pozwala odbyć podróż do wnętrza siebie. Zamykam oczy i wsłuchany w przepiękne dźwięki zapominam o codziennych problemach. Przenoszę się wtedy w świat wspomnień i wyobraźni. Przekraczam wrota do innego wymiaru, w którym otaczają mnie tylko uczucia. W świecie tym, każde słowo, każdy gest odczuwam z mocą tysiąckrotnie większą niż w normalnym życiu.

15 grudnia 2009 roku na polskim rynku wydawniczym ukazał się wyjątkowy audiobook. Zresztą posłuchajcie sami.
Smutna piosenka Fatałaszka
Muzykę skomponował Andrzej Zarycki, znakomity kompozytor, twórca niezapomnianych piosenek, muzyki teatralnej, filmowej i symfonicznej.
czwartek, 10 grudnia 2009
Przedświąteczna gorączka
Zewsząd otaczają mnie tłumy zabieganych ludzi. Pędzą bezmyślnie, by móc załapać się na świąteczne promocje. Zdenerwowani i w pośpiechu, szukamy prezentów dla naszych najbliższych. Bezustannie tracimy czas na zastanawianie się, czy najnowsze urządzenie do słuchania muzyki będzie odpowiednim podarkiem dla syna, czy modny szal kupiony w ekskluzywnym butiku będzie pasował do płaszcza cioci…

W takich momentach mam wrażenie, że zapomnieliśmy o rzeczach istotnych, że zgubiliśmy sens i idee Świąt. Dlaczego materialny prezent stał się dla nas ważniejszy od samego gestu? Dlaczego marnujemy cenne chwile na bezsensowne gonitwy za rzeczami, które i tak za chwilę nie będą miały dla nas żadnego znaczenia? Przecież czas, który poświęcamy na zakupy możemy podarować najbliższym. Nie zapominajmy o tym w okresie Świąt.
poniedziałek, 07 grudnia 2009
Cierpliwość
Ktoś kiedyś powiedział, że "marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją." Zawsze wydawało mi się, że zrealizowanie swoich snów jest niemożliwe, że nasze życie polega jedynie na tym, by dążyć do wyimaginowanej utopii, podświadomie wiedząc, że nigdy nie uda nam się jej osiągnąć. Dziś wiem jak bardzo się myliłem. Zrozumiałem, że nigdy nie można przestać wierzyć. Cierpliwie i wytrwale, czasami w sytuacjach beznadziejnych, nie możemy się poddawać. Tylko dzięki naszej wytrwałości, pewnego dnia, w chwili najmniej oczekiwanej uda nam się sięgnąć wymarzonego celu. Pamiętam słowa Tyci, która mówiła - Nie bój się, znam takie ścieżki, które prowadzą do ładnych i dobrych miejsc." Dziś wreszcie zrozumiałem co miała na myśli.

czwartek, 03 grudnia 2009
Powroty
Jak to wspaniale mieć miejsce, do którego po życiowych trudach zawsze możemy powrócić. Smagani wiatrem życiowych wydarzeń, w sztormie codziennych problemów, odnajdujemy bezpieczne schronienie w naszym osobistym porcie. Ta czarodziejska strefa, która ochrania nas przed wszechobecną nachalnością świata zewnętrznego, stanowi dla mnie jedyną w swoim rodzaju ostoję równowagi i szczęścia.
Dziś zrozumiałem, że dom to nie budynek, lecz stan ducha w którym odnajdujemy spokój i wieczną tęsknotę za dziecięcą beztroską. Starajmy się, żeby w naszym życiu nie zabrakło takiego miejsca.

wtorek, 01 grudnia 2009
Pożegnanie jesieni
Minął kolejny miesiąc, jesień powoli zamienia się miejscem z wkraczającą do miast dumną zimą. Zbliża się czas przepełniony radością i ciepłem, a już za parę dni odwiedzi nas św. Mikołaj.
Mimo, że upływają kolejne lata, ja niezmiennie wierzę w moc tajemniczego jegomościa, który bezinteresownie obdziela szczęściem innych. Myślę, że każdy z nas powinien być św. Mikołajem dla otaczających nas ludzi.
Jak cudownie wyglądałoby nasze życie gdyśmy otrzymywali codziennie prezenty od innych. Przecież wystarczy jeden uśmiech, chwila życzliwości, pomocna dłoń. Starajmy się być dobrzy dla innych, przecież to nic nie kosztuje.

piątek, 27 listopada 2009
Magia i czary
Czy w naszym świecie istnieje prawdziwa magia? W czasie wróżb i czarów rozmyślam o tym, co czeka mnie w przyszłości. Chciałbym już teraz poznać swój los. Ciekawi mnie co stanie się za rok, jak będę wyglądał za 10 lat i co zmieni się w moim życiu.

Czuję, że otacza mnie niewidzialny świat, do którego dostęp mają tylko wybrani. W głębi duszy wiem, że magia istnieje, lecz nie każdy z nas potrafi jej używać. Umiejętność władania magiczną mocą, wymaga cierpliwej nauki i pokory. Czary działają, jednak dostęp do nich posiadamy tylko wtedy, kiedy kogoś kochamy, kiedy jesteśmy szczęśliwi. Przenosimy się wtedy do tajemniczego świata, w którym wszystko jest możliwe.
wtorek, 24 listopada 2009
Pogoda ducha
Dziś wreszcie wyszło słońce, którego widoku nieustannie i cierpliwie wyczekiwałem. Przez szary czas jesiennej słoty, bardzo tęskniłem za jego ciepłymi i wesołymi spojrzeniami. Mimo, że nie raz było mi ciężko, nawet na moment, w chwilach pochmurnych nigdy nie straciłem nadziei na jego ponowne przyjście.
Wiem, że chwile radości nie będą trwały długo, jednak z dnia na dzień staram się doceniać te ledwo dostrzegalne, eteryczne momenty, w których mogę uśmiechnąć się do swoich myśli.

Uczmy się dostrzegać rzeczy piękne. Cieszmy z drobnostek, a nasze życie stanie się łatwiejsze.
wtorek, 17 listopada 2009
Życiowe wybory
Sen był krótki i niespokojny. Bezsenna myśli gonitwa, bezwzględnie i z uporem wdzierała się w każdy zakamarek mojej duszy. Tęsknota, to takie dziwne uczucie. Im bardziej staramy się zapomnieć, im silniej próbujemy wyrwać się z jej zimnych i nieczułych objęć, tym mocniej parzy nasze wnętrze.

Żyjemy otoczeni ludźmi, a mimo to jesteśmy tacy samotni. Czy druga, nawet bliska nam osoba jest w stanie poznać nasze myśli, jest zdolna do tego, by choć w małym stopniu zrozumieć nasze uczucia, uzyskać dostęp do naszego wnętrza? Może samotność jest naszym wyborem, może bezpieczniej odpychać od siebie wszystkich chcących się do nas zbliżyć. Wydaje mi się, że w słowach Tyci zaklęta jest odpowiedź na moje pytania, lecz nie potrafię ich sam rozszyfrować. Może wy potraficie mi w tym pomóc?
"- Wiesz Fatałaszku, że kto wierzy w słońce, ten jest szczęśliwy, bo słońce wierzy w niego."
piątek, 13 listopada 2009
Nadzieja
Za oknem świat pogrążony w setkach odcieni szarości. Krople deszczu niczym dłonie pianisty, zręcznie wygrywają piękne melodie. Natura komponuje pełne melancholii, jesienne piosenki.

Coraz bardziej tęsknie za uśmiechem słońca, którego tak bardzo mi teraz brakuje . Ogrzewam się myślami o chwilach przepełnionych ciepłem letniego wieczoru. Tęsknie za zapachem porannej rosy, pokrywającej soczyście zieloną, wiosenną trawę.
Wiem, że muszę to przetrwać, przeczekać, a życie znowu nabierze wiosennych barw.
środa, 04 listopada 2009
Rdzawych liści czas
W strugach jesiennego dżdżu, otulony mleczną pierzynką z mgły, rozpocząłem kolejny dzień. Drżące z zimna, rdzawe liście przypominają mi o tym, że wszystko przemija. Październik ustępuje miejsca listopadowi, jesień poddaje się zimie, mijają kolejne lata... Przemijamy. Niczym małe pierwiastki zaplątane w trybach wielkiej machiny, bezustannie przegrywamy walkę z czasem. Czy w naszym świecie istnieją rzeczy niezmienne? Czy w życiu możemy być czegoś pewni?

- Drogi Panie Płaszczowcu - zapytał chłopiec - dlaczego te panie są takie pomarszczone i mają białe warkocze? - Tak wygląda starość, a starość, mój maluchu, to piękna nieznajoma, która budzi w nas nowego ducha i roztacza nad nami nową aurę..
|